DAJ SIĘ POZNAĆ: jedziemy z tym koksem

Okej, skoro zgłosiłem się wziąć udziału w konkursie “DAJ SIĘ POZNAĆ” pora pójść za ciosem. Mój pierwszy wpis na blogu powstawał w niewyobrażalnych bólach- proszę o szczyptę wyrozumiałości gdy w którymś zdaniu będzie brakowało podmiotu bądź orzeczenia.

Początki nigdy nie są proste. Przesiadka na vima to druga najcięższa zmiana jaką przeżyłem jeśli chodzi o pracę przy komputerze (na pierwszym miejscu bezapelacyjnie znajduje się przesiadka z qwerty na dvorak). Na starcie praca w vimie to męka. Męka nie możności zrobienia tego co się chce. Uczucie to towarzyszy na długo po przysfojeniu sobie podstawowych skrótów. Z czasem wszystko przeradza sie w grę komputerową. Każda nowo poznana ciekawostka, każdy nowy skrót sprawia wielką radość. Edytor wymusza ciągły rozwój, różnych tricków/ sztuczek jest na wiele wiele lat. Czyli to co programiści lubią najbardziej, co nie?

Dalej wcale nie jest łatwiej.

Kolejnym krokiem dla mnie na tej długiej drodze będzie nauka vimscriptu. Do tej pory moja znajomość z tym językiem ograniczała sie prostych komend w .vimrc. Teraz pora na napisanie własnego pluginu. Moim celem jest przeniesienie gry z T-Rexem skaczącym przez kaktusy z trybu offline Chrome’a do mojego ulubionego edytora. Przeczytałem już “Learn Vimscript the Hard Way”, teraz pora popuścić wodze fantazji. Mówiłem już że z czasem wszystko przeradza się w grę? Czy to będzie praktyczne zastosowanie vimscriptu? Szczerze wątpię. Czy przyjemne? Myślę że bardzo. Trzymajcie za mnie kciuki.

A teraz łapcie projekty moich wielkich poprzedników. Przecież nie jestem pierwszym vimscript game developerem!

  • flappyvird-vim Flappy Bird w vimie- nic dodać, nic ująć
  • TeTrls.vim Klasyka klasyk, czyli tetris napisany w 2002 roku
  • nyancat.vim Raczej czasoumilacz niż gra, jednak prezentuje relatywnie wysoką jakość kodu

Postępy w pracach nad projektem można śledzić tutaj. Obecnie znajduje się tam README i licencja, ale z dnia na dzień będzie coraz lepiej. Obiecuję.